Parli italiano?

Dziś trochę na temat mojego włoskiego.
Uczę się samodzielnie z podręcznika Nuovo Progetto Italiano 1.

Przeczytałam mnóstwo wypowiedzi na temat tego podręcznika, z których większość mówiła, że książka jest super, ale nie do samodzielnej nauki.

Cóż… z jednej strony ciężko się z tym nie zgodzić – cały podręcznik jest po włosku, łącznie z częścią gramatyczną i poleceniami, a te są przystosowane często do pracy w parach.
Ja jednak postanowiłam spróbować. Przekonał mnie porządek, systematyka wprowadzania nowych zagadnień gramatycznych, tabelki z jasnymi wyjaśnieniami (chociaż po włosku) i sensowne ćwiczenia, które rzeczywiście coś wnoszą w naszą naukę języka.
I co? Okazało się, że każdy medal ma dwie strony. Podręcznik jest po włosku, ale dzięki temu nauczyłam się wielu nowych słów tłumacząc samodzielnie polecenia i tabele gramatyczne. Do ćwiczeń w parach staram się znaleźć kompana, a jeśli nie jest to możliwe, staram się np. czytać dialogi wcielając się w obie osoby. Na pewno jest to duże wyzwanie, ale niewątpliwe zalety podręcznika są warte trochę dodatkowej pracy. Tym bardziej, że jest ona opłacalna, pomaga w jeszcze szybszym opanowaniu języka. Poza tym, podręcznik zakłada dosyć intensywną naukę. Gramatyka wprowadzana jest w dużych porcjach, dzięki czemu, jak tylko zdołamy je opanować, bardzo szybko widać postępy. Oprócz tego jest dużo słownictwa, które jest potrzebne i możemy je od razu zastosować w połączeniu z wyuczonymi konstrukcjami gramatycznymi.
Nic jednak nie jest w 100% idealne. Nuovo Progetto Italiano ma mnóstwo zalet, które jednak dla mniej wytrwałego, mniej pracowitego, czy po prostu pozbawionego cierpliwości ucznia mogą okazać się wadami. I to takimi najgorszymi, które zupełnie zniechęcają do dalszej nauki. Te osoby będą zmęczone wyszukiwaniem nowych słów, które nie pojawiły się w podręcznikowej prezentacji słownictwa, nie będą miały dosyć cierpliwości, żeby wykonać ćwiczenia, które pojawiają się tuż przed prezentacją gramatyczną i zakładają samodzielne wydedukowanie odpowiednich zasad zastosowania danych zagadnień. Te osoby, prawdopodobnie też nie będą szukać w dodatkowych książkach gramatycznych polskiego wytłumaczenia zastosowania konkretnych przyimków, czy rodzajników.(warto wspomnieć, że rozszerzenie zagadnień gramatycznych na końcu książki, jest również po włosku)
Odchodząc od ogólnej recenzji podręcznika, ja jednak zdecydowałam się na korzystanie z niego i jestem zadowolona, jako że należę do pierwszej grupy samouków. Rzeczywiście, dużo czasu zajmuje czasami samo przygotowanie się do nauki, tłumaczenie poleceń, czy znalezienie dodatkowej porcji ćwiczeń i wyjaśnień gramatycznych w dodatkowych książkach. Ale wydaje mi się to konieczne w nauce języka. Nawet jeśli podręcznik jest idealny, warto spojrzeć na każde zagadnienie z innej perspektywy, rozwiązać inaczej ułożone ćwiczenia, tylko to gwarantuje solidne przygotowanie do dalszych zmagań z językiem.

Jeśli zaś chodzi o gramatykę, z języka włoskiego polecam Grammatica essenziale della lingua italiana con esercizi (po włosku, Basic Italian – a grammar workbook (po angielsku), Una Grammatica per tutti (po włosku lub po polsku pt. Gramatyka włoska dla wszystkich, książka jest „kompatybilna” z podręcznikiem Nuovo Progetto Italiano), oraz Gramatyka języka włoskiego Danielli Zawadzkiej (po polsku). Każda z nich w jakiś sposób systematyzuje wiedzę gramatyczną i oczywiście zawiera mnóstwo dodatkowych ćwiczeń. Wiadomo, że na początku ciężko jest korzystać jedynie z włoskich podręczników, więc te w rodzimym języku dodatkowo pomagają nam zrozumieć gramatykę włoską na zasadzie porównań do naszej (oczywiście powinno się tego unikać, ale wydaje mi się, że na początku nauki nie da się tego uniknąć).

 

Tyle o materiałach, z których korzystam. Bardzo cenne są również pomoce na stronie BBC Learning, a także różne dialogi, piosenki. Muzyka dodatkowo tworzy jakąś dodatkową więź z językiem obcym. Zauważamy, że to nie tylko potok słów, które próbujemy zrozumieć, ale zaczynamy widzieć również emocje, które się za tym kryją i jeśli podoba nam się jakaś piosenka w tym języku, filmy zaczynamy być z samym językiem również w jakiś sposób emocjonalnie związani.
Jeśli chodzi o mnie, za 3 dni mija miesiąc od kiedy uczę się języka włoskiego, a muszę przyznać, że już dosyć solidnie opanowałam elementarne podstawy języka. Dziś zamierzam zmierzyć się z czasem Passato Prossimo…
A to kilka rad, które moim zdaniem mogą przyspieszyć trochę opanowanie podstaw języka i które mi zdecydowanie pomogły:
  • słuchanie materiałów dźwiękowych wiele razy, aż będziemy w stanie odróżnić poszczególne słowa
  • powtarzanie i naśladowanie lektorów, przy każdym nagraniu
  • przepisywanie całych zadań, ćwiczeń, nie tylko rozwiązań, o które proszą nas w poleceniu autorzy
  • opisywanie głośno każdego obrazka w podręczniku, próba odtworzenia treści tekstów
  • w ciągu dnia myślenie „jak powiedziałabym to w tym języku?” i próba odtworzenia myśli w języku obcym
  • po skomplikowanym zagadnieniu gramatycznym nie przechodzimy od razu do kolejnych lekcji! trzeba pozwolić tej wiedzy ułożyć się w naszej głowie, czasami nawet jeśli nie wykonujemy żadnych ćwiczeń, potrzebny jest po prostu czas do wchłonięcia nowych zagadnień głęboko do naszej świadomości
  • słuchanie muzyki w danym języku, oglądanie filmów, słuchanie radia – nawet jeśli nie rozumiemy wszystkiego, osłuchujemy się z językiem, z jego rytmem, brzmieniem, intonacją, słyszymy słowa, których w przyszłości łatwiej będzie się nam nauczyć, bo przecież już je gdzieś słyszeliśmy
Reklamy

6 uwag do wpisu “Parli italiano?

  1. Mam wrażenie, że Twój artykuł czyta mi w myślach:)

    Też słyszałam o tym podręczniku same dobre rzeczy. Szybko Ci idzie nauka z nim? Dużo musisz poświęcać czasu na tłumaczenie słówek/gramatyki? czy też nie korzystasz jeszcze opisów gramatycznych z końca książki?

    Lubię to

  2. Mam wrażenie, że Twój artykuł czyta mi w myślach:)

    Też słyszałam o tym podręczniku same dobre rzeczy. Szybko Ci idzie nauka z nim? Dużo musisz poświęcać czasu na tłumaczenie słówek/gramatyki? czy też nie korzystasz jeszcze opisów gramatycznych z końca książki?

    Lubię to

  3. Nauka szła dosyć szybko, dopóki nie przyszła sesja… Teraz nie mam zupełnie czasu na włoski, więc przysiadam do niego sporadycznie, raz na 1-2 tyg. Chociaż wiadomo jak to jest samemu, niektórych zadań nie da się po prostu zrobić w pojedynkę, może dlatego też szybciej idzie, a poza tym jest jeszcze mój zapał, który na razie się nie wypala 🙂 Na tłumaczenie gramatyki i poleceń na początku poświęcałam dużo czasu, ale z czasem się okazało, że słówka się powtarzają i w większości jestem w stanie zrozumieć „przekaz”, również opisów gramatycznych z końca książki. Jeśli chodzi o słówka, trudno powiedzieć czy dużo mi to zajmuje, robię to w międzyczasie, tylko jeśli czegoś naprawdę nie rozumiem. Jak najwięcej staram się zrozumieć z kontekstu lub znajomości innych języków (o ile można mój poziom nazwać jakąkolwiek „znajomością”…. tak czy inaczej, pomaga trochę to, że jednocześnie uczę się francuskiego i przez jakiś czas uczyłam się łaciny). A właśnie, a poza tym, do książki jest dołączony (albo do ściągnięcia ze strony wydawnictwa, nie pamiętam) słowniczek dla Polaków, więc nawet i nie wszystko trzeba tłumaczyć samodzielnie. Tak w ogóle, to zaletą podręcznika jest też to, że nie ma tu natłoku niepotrzebnego słownictwa. Owszem, jest ono stopniowo poszerzane i czasami aż trudno je ogarnąć „za jednym ciosem” (szczególnie czasowniki….), ale są to naprawdę niezbędne podstawowe słowa, których znajomość sprawia, że nasz poziom języka podnosi się z dnia na dzień.

    Lubię to

  4. Nauka szła dosyć szybko, dopóki nie przyszła sesja… Teraz nie mam zupełnie czasu na włoski, więc przysiadam do niego sporadycznie, raz na 1-2 tyg. Chociaż wiadomo jak to jest samemu, niektórych zadań nie da się po prostu zrobić w pojedynkę, może dlatego też szybciej idzie, a poza tym jest jeszcze mój zapał, który na razie się nie wypala 🙂 Na tłumaczenie gramatyki i poleceń na początku poświęcałam dużo czasu, ale z czasem się okazało, że słówka się powtarzają i w większości jestem w stanie zrozumieć „przekaz”, również opisów gramatycznych z końca książki. Jeśli chodzi o słówka, trudno powiedzieć czy dużo mi to zajmuje, robię to w międzyczasie, tylko jeśli czegoś naprawdę nie rozumiem. Jak najwięcej staram się zrozumieć z kontekstu lub znajomości innych języków (o ile można mój poziom nazwać jakąkolwiek „znajomością”…. tak czy inaczej, pomaga trochę to, że jednocześnie uczę się francuskiego i przez jakiś czas uczyłam się łaciny). A właśnie, a poza tym, do książki jest dołączony (albo do ściągnięcia ze strony wydawnictwa, nie pamiętam) słowniczek dla Polaków, więc nawet i nie wszystko trzeba tłumaczyć samodzielnie. Tak w ogóle, to zaletą podręcznika jest też to, że nie ma tu natłoku niepotrzebnego słownictwa. Owszem, jest ono stopniowo poszerzane i czasami aż trudno je ogarnąć „za jednym ciosem” (szczególnie czasowniki….), ale są to naprawdę niezbędne podstawowe słowa, których znajomość sprawia, że nasz poziom języka podnosi się z dnia na dzień.

    Lubię to

  5. Witam!
    Sam podczas 3-letniej nauki języka włoskiego w gimnazjum korzystałem z „Nuovo Progetto Italiano 1”. Co prawda inaczej wygląda nauka z włoskojęzycznego podręcznika, gdy pracuje się z nauczycielem, jednak z drugiej strony może to być motywujący „skok na głęboką wodę” 🙂
    Życzę wytrwałości i pozdrawiam!

    Lubię to

  6. Witam!
    Sam podczas 3-letniej nauki języka włoskiego w gimnazjum korzystałem z „Nuovo Progetto Italiano 1”. Co prawda inaczej wygląda nauka z włoskojęzycznego podręcznika, gdy pracuje się z nauczycielem, jednak z drugiej strony może to być motywujący „skok na głęboką wodę” 🙂
    Życzę wytrwałości i pozdrawiam!

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s