Erasmus w Belgii, czyli jak to jest z tą edukacją uniwersytecką…

Witajcie Kochani!

Udało mi się wygospodarować trochę czasu i pierwszą rzecz, do której zasiadłam to pisanie posta! Tak bardzo tęsknię za tym blogiem i za Wami! 🙂

Obiecałam ostatnio, że opiszę swoje spostrzeżenia na temat studiowania w Belgii. Uprzedzam, że są to obserwacje z perspektywy osoby, która jest tu zaledwie 2 miesiące jako student na wymianie (literatura angielska), więc moje wrażenia mogą się odrobinę różnić od wrażeń osób, które studiują tu na stałe od dłuższego czasu.

Zacznę od rzeczy, które wywołały u mnie szok jeszcze w Polsce. Semestr zimowy trwa tylko do Świąt Bożego Narodzenia! Później mamy przerwę świąteczną i 6 stycznia wracamy na sesję egzaminacyjną. Pierwsze wrażenie to „ojej, jak krótko! Oni to mają dobrze…” 🙂 ale nic w przyrodzie nie ginie. Obłożenie godzinowe jest podobne, ponieważ zajęcia trwają dłużej niż w Polsce. Z moich obserwacji wynika, że kursy licencjackie trwają 2 h zegarowe, a kursy magisterskie 3 h. I tu muszę przyznać, że pierwsze dwa tygodnie były męką, ponieważ nie byłam przyzwyczajona do tak długich wykładów, czy ćwiczeń. Jest też inna ciemna strona skróconego półrocza. Odpoczątku roku do sesji jest BARDZO MAŁO CZASU. Dlatego też okres zadań zaliczeniowych, prezentacji i esejów to już początek grudnia. Testów, czy krótszych esejów można się natomiast spodziewać od samego początku. W końcu właściwa część semestru trwa niecałe dwa miesiące….. ALE dobrą stroną tego rozwiązania jest fakt, że po świętach nie musimy na nowo wdrażać się w tok studiowania, a czas ferii świątecznych możemy wykorzystać na naukę do egzaminów.

Teraz parę różnic, które zauważyłam już po rozpoczęciu roku.

W Polsce i w Belgii kładzie się nacisk na zupełnie inne umiejętności i kompetencje.

Na podstawie moich doświadczeń ze studiami w Polsce, mam wrażenie, że wykładowcy stawiają na wiarygodne źródła, przekazują pewną wiedzę, sami starają się pełnić rolę autorytetu w swojej dziedzinie. W Belgii natomiast wykładowcy zdają się prowokować studentów (oczywiście nie mam na myśli nic negatywnego). Materiały, z których korzystamy na zajęciach często przedstawiają dziwne/niekompletne/nietrafne teorie. Studenci dostają je do przeanalizowania w domu i odniesienia się do nich w eseju. Takie zadanie może być podchwytliwe dla nic nie podejrzewającego polskiego studenta, który nieprzyzwyczajony jest krytykować „starszych i mądrzejszych” od siebie. Tu natomiast umiejętność krytycznego oceniania źródeł jest kluczowa i po takiej analizie, na zajęciach każdy student chętnie „wytknie” słabe strony teorii przedstawionej przez autora materiałów, stając się tym samym bardziej świadomym odbiorcą.

BELGIJSKI STUDENT = POLSKI STUDENT ????

NIE. Student Polak i Student Belg to dwa zupełnie różne charaktery, temperamenty i stosunek do studiowania. Student Polak często traktuje studia jako zło konieczne, patrząc na rynek pracy, wydają się one obowiązkowe, z drugiej strony jednak nie gwarantują zatrudnienia, stąd może wynikać obojętny lub bierny stosunek do studiów. Poza tym studia są bezpłatne (przynajmniej teoretycznie), więc słabsza ocena z przedmiotu nie prowokuje refleksji na temat straconych pieniędzy. W Belgii studenci stwarzają wrażenie nad wyraz obowiązkowych i zaangażowanych. Większość z nich udziela się na zajęciach, wszyscy wydają się być przygotowani i zainteresowani tematem. Ich odpowiedzi na pytania często zamieniają się w dyskusję całej grupy, moderowaną przez wykładowcę. W Polsce jest różnie, czasami zajęcia są monologiem nauczyciela, ale moim zdaniem nie wynika to z ignorancji, czy braku ambicji studentów, ani z braku kompetencji wykładowcy. Myślę, że jako naród (a może to tylko stereotyp?) jesteśmy trochę mniej pewni siebie i jest to bardzo głęboko zakorzenione w naszych przekonaniach. Może jesteśmy zbytnimi perfekcjonistami lub brakuje nam siły przebicia. Oczywiście nie wszystkim, każdy jest inny, ale taki obraz ogółu wyłania się z moich obserwacji. Być może również w edukacji wychodzi nasze przyzwyczajenie do walki z systemami, wszak edukacja jest jednym z nich.

NAUKA? Dzień przed egzaminem?

Nie tutaj. Nie wiem, jak to wygląda na innych kierunkach, ale na anglistyce z tygodnia na tydzień mamy mnóstwo pracy, a zajęcia są prowadzone w takiej formie, że nie ma po co przychodzić nieprzygotowanym, a tym samym niemożliwe jest nadrobić wszystko przed sesją. Do przeczytania jest czasami kilka powieści tygodniowo, każda z nich bardzo szczegółowo omawiana jest na zajęciach w formie dyskusji. Tu studiowanie ma miejsce 24 godziny na dobę, nie tylko w czasie zajęć, czy sesji. Chcąc mieć dobre oceny, trzeba poświęcić naprawdę mnóstwo czasu i być bardzo zaangażowanym.

TECHNOLOGIA

Tak, jest trochę dalej niż w Polsce, jednak absolutnie nie mamy się czego wstydzić. Biblioteki w Polsce są już całkiem dobrze wyposażone, a jedyne, co potrzebuje drobnych szlifów, to USOS 🙂 Tutaj korzysta się z niego jedynie do rejestracji na zajęcia, ale bardzo prężnie za to działa BlackBoard, czyli platforma, na której wykładowcy utrzymują kontakt ze studentami, informują o nieobecności, zadaniach do wykonania, udostępniają prezentacje i materiały. Nie ma więc przepisywania slajdów na zajęciach, czy problemu „nie przygotowałem się, bo mnie nie było”, bo wszystko można znaleźć online. Sale są zazwyczaj w pełni wyposażone i przestronne, ale z pewnością ma na to wpływ fakt, że edukacja jest płatna.

I nareszcie….

JAK TO JEST BYĆ STUDENTEM ERASMUSA W BELGII?

Różne legendy krążą o studentach wymianowych, różnie mówi się również o poziomie nauczania i zaliczaniu przedmiotów. Jedno, co mogę powiedzieć o Belgii, to, że tutaj naprawdę trzeba się starać. Studenci z wymiany nie różnią się zupełnie niczym od tutejszych, jeśli chodzi o wymagania i nakład pracy na studiach. Jeśli zależy komuś na wartościowym odbyciu Erasmusa, nie tylko na podróżach, ale również na uniwersytecie o wysokim poziomie nauczania i podniesieniu swoich kwalifikacji, Belgia z pewnością jest dobrym wyborem.

Czy ktoś z Was studiował w Belgii? Macie podobne obserwacje? Chętnie dowiem się więcej na ten temat! 🙂

Reklamy

22 uwagi do wpisu “Erasmus w Belgii, czyli jak to jest z tą edukacją uniwersytecką…

  1. Ciekawy wpis. Wydaje mi się, że masz racje co do stereotypowego Polaka. Kompleksy w niektórych przypadkach są trudne do zwalczenia. Z tego co piszesz, w Belgii to wygląda zupełnie inaczej. Kto wie, może za kilka lat u nas też studia nie będą tylko formalnością, a faktycznie większość będzie studiować z chęci i pasji do danego przedmiotu.

    Lubię to

  2. Ciekawy wpis. Wydaje mi się, że masz racje co do stereotypowego Polaka. Kompleksy w niektórych przypadkach są trudne do zwalczenia. Z tego co piszesz, w Belgii to wygląda zupełnie inaczej. Kto wie, może za kilka lat u nas też studia nie będą tylko formalnością, a faktycznie większość będzie studiować z chęci i pasji do danego przedmiotu.

    Lubię to

  3. Rok temu byłam na erasmusie ale w Holandii. Polecam tego rodzaju wyjazdy, nie dość, że cżłowiek poznaje kulturę innych ludzi to jeszcze spotyka najlepszych przyjaciół z którymi można mieć kontakt nawet do końca życia 🙂

    Lubię to

  4. Rok temu byłam na erasmusie ale w Holandii. Polecam tego rodzaju wyjazdy, nie dość, że cżłowiek poznaje kulturę innych ludzi to jeszcze spotyka najlepszych przyjaciół z którymi można mieć kontakt nawet do końca życia 🙂

    Lubię to

  5. Takie wymiany studenckie są świetną sprawą! 🙂 Sama byłam na takiej wymianie tylko nie w Belgii, a w Anglii. Trzeba przyznać, że w czasie jaki tam jesteśmy możemy się w stanie nauczyć kilkakrotnie więcej niż w szkole, gdyż słyszymy tylko język jakim posługują się w danym kraju co poszerza znacznie nasze horyzonty 🙂

    Lubię to

  6. Takie wymiany studenckie są świetną sprawą! 🙂 Sama byłam na takiej wymianie tylko nie w Belgii, a w Anglii. Trzeba przyznać, że w czasie jaki tam jesteśmy możemy się w stanie nauczyć kilkakrotnie więcej niż w szkole, gdyż słyszymy tylko język jakim posługują się w danym kraju co poszerza znacznie nasze horyzonty 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s