Nowości PONS – warto?

Witajcie!
Pozdrawiam grudniowo i przychodzę z opinią o nowych publikacjach marki PONS.
Przyznam, że książki do angielskiego ostatnimi czasy wypadły z kręgu moich zainteresowań. Skończyłam studia, intensywnie wzięłam się na francuski, a angielskiego używam teraz głównie w pracy i tam również korzystam z materiałów dydaktycznych w tym języku. Z ciekawością więc spojrzałam na nowe propozycje PONS, tym bardziej, że zaskoczyli mnie jakiś czas temu całkiem dobrym repetytorium gramatycznym. Uważam, że na szczególną uwagę zasługują dwie z nich: Księga idiomów, czyli: Don’t Get me wrong i Fun Book – To i owo o kulturze krajów anglojęzycznych.

 

Pierwszy tytuł zwrócił moją uwagę przede wszystkich dlatego, że sama mogę z niego skorzystać. Książka jest pewnego rodzaju słownikiem idiomów ułożonych tematycznie. Autorzy zebrali 270 stron mniej lub bardziej spotykanych idiomów, które oczywiście nie są niezbędne do codziennej komunikacji, ale czynią nasz język naturalnym i kwiecistym i za ten efekt bardzo je lubię 🙂 Każdy z idiomów jest przetłumaczony na język polski. Osobiście wolałabym tłumaczenie po angielsku, jednak zdaję sobie sprawę, że takie wyrażenia łatwiej wchodzą do głowy, kiedy znajdziemy w nich analogię do języka ojczystego. Dodatkowo przy każdym wpisie znajduje się wyjaśnienie okoliczności, w jakich używamy danego idiomu oraz w jakiej formie najczęściej on występuje. Zawsze znajdziemy również przykładowe zdanie lub dialog, gdzie użyte zostało opisane wyrażenie, co z pewnością pozwoli uniknąć błędów. Uważam, że książka nie jest niezbędnikiem w nauce języka, jednak może tę naukę urozmaicić i wprowadzić do niej nowy ciekawy element.
Druga publikacja zachęca przede wszystkim podejściem do nauki języka, jakie prezentuje, czyli nauki przez zabawę. Wydaje mi się niemal niemożliwe, a na pewno nie równie skuteczne uczenie się języka bez elementów kultury krajów posługujących się nim. Oczywiście jest wiele osób, które języka potrzebuje np. do pracy, czy do zdania egzaminu i nie ma czasu i ochoty zaprzątać sobie głowy kulturówką. O ile jednak łatwiejsze i przyjemniejsze jest przyswojenie niuansów językowych, kiedy zna się ich podłoże kulturowe i kiedy rozwija się w sobie pewnego rodzaju więź z dziedzictwem kulturowym danego kraju. W Fun Booku znajdziemy siedem bloków tematycznych – music, politics, history, TV & ciemna, food, sports, parties. Każdy z nich prezentuje zagadnienia związane z tematem w formie dwujęzycznego magazynu. Nie ma tu długich tekstów, wywodów naukowych, czy obszernych komentarzy. Są tam krótkie (czasem kilkuzdaniowe) artykuły, często w formie zadań mających sprawdzić rozumienie tekstu, czy inne sprawności językowe. I o ile sam pomysł na książkę bardzo mi się podoba, nie jestem przekonana do formy dwujęzycznej. Bardzo irytuje mnie wplatanie angielskich słów w wypowiedzi po polsku (oczywiście, kiedy istnieje polski odpowiednik słowa pasujący do kontekstu), a taką właśnie stylistykę znajdziemy w Fun Booku.

 

Podsumowując, przyznam, że z dużym zainteresowaniem przyjrzałam się nowym publikacjom PONSa. Są one ciekawe, wprowadzają element zabawy do nauki języka, co z pewnością jest ich dużą zaletą. Nie są to jednak podręczniki, które pomogą Wam awansować na kolejny poziom znajomości języka, czy przyspieszą naukę. Są one raczej „umilaczem” z perspektywy pasjonata. Z perspektywy osoby która chce szybko i skutecznie nauczyć się języka w określonym celu, są jednak raczej zbędne.
Reklamy

2 uwagi do wpisu “Nowości PONS – warto?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s