Porażka w nauce języka obcego? Istnieje? [VIDEO in English]

Jak widać na pierwszy rzut oka – blog zmienił się nie do poznania 🙂 Nadal oczywiście znajdziecie tu wszelkiej maści językowe rozważania, ale będzie im towarzyszyć inna szata graficzna, nazwa i adres bloga 🙂 Wszystkim osobom, które wypełniły ankietę z pytaniami na temat mojego bloga bardzo dziękuję. Dziękuję również za wszystkie miłe słowa, które pojawiały […]

Mijn Nederlands leren routine [Dutch]

Eerste, een kleine advertentie:

Ik zoek een persoon om mee te praten in het Nederlands op Skype!

 
 

 

En nu ik wil iets over mijn leren schrijven.

 

Ik probeer elke dag te leren. Ik wil iets doen elke dag zelfs het is alleen een paar woorden of een artikel lezen. Ik gebruik geen boeken over grammatica omdat ik geen tijd heb. Ik wil Nederlands spreken in september! Ik alleen zoek grammaticaal informatie wanneer ik ben erg geinteresseerd hoe ik zou iets praten of schrijven, bijvoorbeeld hoe ik zou de verleden grammaticaal tijd gebruiken. Ik ga het gesprek beginnen wanneer ik vind een moedertaalspreker voor dat. Ik ook probeer iets schrijven elke dag. Ik mestaal gebruik een website http://lang-8.com/ waar ik schrijf de tekst en ik vraag andere mensen te corrigeren. Het is erg nuttig! Ik leer ook woorden on Memrise.

 

Ik mag het Nederlands meer en meer elke dag en ik begrep meer! Ik geloof dat op een dag ik ga vloeiend Nederlands spreken!
P.S. Correcties zijn welcom! 🙂

„Mówimy po niderlandzku” i „Gramatyka języka niderlandzkiego z ćwiczeniami”

Rozpoczynając naukę niderlandzkiego zdecydowałam postawić na bezpłatne materiały internetowe oraz niedrogie podręczniki polskich wydawnictw. Poszukiwania zaprowadziły mnie do książek wydawnictwa Wiedza Powszechna pt. „Mówimy po niderlandzku. Kurs dla początkujących” (Lisetta Stembor, Stanisław Prędota) oraz „Gramatyka języka niderlandzkiego z ćwiczeniami” (Lisetta Stembor).
 
Jak już wspomniałam, cena to niewątpliwa zaleta tych publikacji. Obie możemy kupić w cenie +/- 20zł, podczas gdy ceny podręczników zagranicznych wydawnictw liczyć można nawet czasami w setkach.
 
Obie książki należą raczej do klasycznych samouczków, gdzie oprócz tekstów, ćwiczeń, komentarzy gramatycznych, próżno szukać ilustracji, zdjęć, czy innych „umilaczy”. Oczywiście wszystko zależy od Was – jeśli lubicie kolorowe, piękne, przypominające albumy podręczniki, to może Was to zniechęcić. Jeśli natomiast macie silną motywację do nauki, to ta forma moim zdaniem może wręcz pomóc, bo nie dekoncentruje i zapewnia ogromną ilość informacji w niewielkim formacie.

 

 
źródło: wiedza.pl
Każda z 19 lekcji w „Mówimy po niderlandzku” składa się z tekstu ze słowniczkiem, ćwiczeń wymowy słów, które pojawiły się w tekście, komentarza gramatycznego oraz ćwiczeń. Gramatyka wytłumaczona jest bardzo szczegółowo, a ćwiczeń jest sporo, jak przystało na podręcznik z tradycjami, bo pierwsza edycja „Mówimy po niderlandzku” ukazała się w 1986 roku. Dwudziesta – ostatnia lekcja to wiersze, przepisy oraz najważniejsze informacje o Holandii. Przyznam jednak, że chętnie dowiedziałabym się więcej o kulturze krajów niderlandzkojęzycznych i trochę brakuje mi tego w tym podręczniku.
 
Jako dodatkowe części, w książce możemy znaleźć również dosyć szeroki komentarz na temat wymowy i pisowni w języku niderlandzkim, a na końcu klucz do ćwiczeń, czasowniki nieregularne oraz słownik podstawowych słów i wyrażeń. Autorzy korzystają w książce z alfabetu fonetycznego, co uważam za duży plus, bo pozwala on wiernie opisać dźwięki w języku obcym i jest najbardziej uniwersalnym sposobem ich opisu, który znajdziemy w słownikach i innych źródłach. Minusem natomiast jest to, że ćwiczenia na wymowę praktycznie nie mają racji bytu bez płyty CD, którą trzeba nabyć oddzielnie i to w dodatku od innego wydawnictwa (Polskie Nagrania). Jeśli nie zakupimy płyty, niestety z ćwiczeń na wymowę nie skorzystamy, a jest ich całkiem sporo, więc wielka szkoda, że płyta nie może być sprzedawana w zestawie z książką (podobno w kolejnym wydaniu ma się to zmienić).
 
źródło: wiedza.pl
„Gramatyka języka niderlandzkiego z ćwiczeniami” jest natomiast podzielona na 12 rozdziałów, z których każdy opisuje inną część mowy oraz zasady rządzące jej użyciem. Do każdego zagadnienia jest 1-3 ćwiczeń, w zależności od tego, jak bardzo skomplikowane/rozbudowany jest temat. Gramatyka wytłumaczona jest w jasny i przejrzysty sposób, a na końcu znajdują się rozwiązania wszystkich zadań, niestety jednak tylko jako lista odpowiedzi bez wyjaśnień. Ciekawym dodatkiem jest ostatni rozdział „Z dziejów języka niderlandzkiego”, gdzie możemy przeczytać o historii języka niderlandzkiego oraz o jego obecnym statusie i podobnych językach.
 
 
 
 
Obie książki opisuję i oceniam razem, ponieważ korzystam z obu w tym samym czasie i uważam, że najlepsze efekty mogą przynieść właśnie jako zestaw.
 
ZALETY:
+jasno przekazana wiedza bez zbędnych elementów
+przyjazny, niemal kieszonkowy format przy dużej ilości zawartych informacji
+dużo ćwiczeń gramatycznych i na wymowę
+użycie międzynarodowego alfabetu fonetycznego
+dodatek o historii języka niderlandzkiego
+przystępna cena
WADY:
-brak płyty w zestawie, ciężko dostępna
-za mało „kulturówki”

-skąpa oprawa graficzna (minus dla wzrokowców i osób, które lubią zdjęcia, ilustracje itp.)

EDIT: Dowiedziałam się, że w okolicach września „Mówimy po niderlandzku” zacznie być wydawane w zestawie z płytą CD.

 
OCENA: 9/10